Rozpoczynając pracę jako doradca techniczny Winkhausa, jedną z pierwszych wizyt złożyłem
w firmie Dako. Już wówczas był to znany producent i dobry klient. Po całodziennym pobycie
na hali produkcyjnej miałem nieodparte wrażenie… miłego chaosu. Ale cóż się dziwić, firma
z takim potencjałem i polityką rozwoju wprowadzała zmiany w tempie wręcz ekspresowym.
Pomysłodawcami i założycielami Dako są panowie Jerzy i Janusz Studzińscy. Na dobry początek
wymyślili nazwę, w prosty sposób kompilując imiona swych synów – Daniela i Konrada.
Startując w 600-metrowej hali produkcyjnej, pełni obaw ale i optymizmu, rozwinęli swą firmę
na miarę europejską. Dziś Dako może poszczycić się sześcioma liniami produkcyjnymi rozmieszczonymi
na 4800 m2.
W początkowej fazie istnienia produkcja obejmowała tylko okna i drzwi z PCV,
jednak właściciele postawili sobie za cel zbudowanie firmy z kompleksową ofertą w branży
stolarki budowlanej. Zaowocowało to poszerzeniem produkcji o okna i drzwi drewniane, z aluminium,
drzwi szklane, bramy garażowe, ogrody zimowe, a także rolety i wiele innych.
Ale to nie wszystko.
Mimo niestabilnej sytuacji na rynku budowlanym w ostatnich latach, Dako nadal znajduje miejsce
na rozwój. Ekspansja na rynkach unijnych spowodowała konieczność rozbudowy zakładu o kolejną,
ogromną halę o powierzchni ponad 12 tysięcy m2 oraz nowoczesny biurowiec.
To duże wyzwanie dla
nas jako partnera Dako. W planach jest wprowadzenie w pełni zautomatyzowanych linii produkcyjnych
zarządzanych przez program WH OKNA. Jak Dako dziś wykorzystuje nowoczesne narzędzia informatyczne,
opowiada w artykule Rafał Kozio. Serdecznie zapraszam do lektury!
Mateusz Oktabski
Jak wiedzie się pionierom?
Nowoczesny biurowiec firmy Dako (na zdjęciu) robi duże wrażenie. Za imponującą fasadą kryje się
prężne przedsiębiorstwo, obsługujące ponad 100 dealerów w kraju i za granicą. Dako produkuje
nie tylko stolarkę okienną i drzwiową, ale także bramy garażowe, ogrody zimowe, rolety. Wyroby
z Nowego Sączą cenią nabywcy w Niemczech, Słowacji, Czechach, na Węgrzech, w Belgii, Słowenii,
Francji i Wielkiej Brytanii.
Naszych partnerów z Dako znamy z tego, że umiejętnie wykorzystują szanse, nie boją się inwestowania
i nowych technologii. Byli pionierami i w elektronicznej komunikacji z dealerami i w integracji
programów. Dzięki nowoczesnym narzędziom IT organizacja nadąża za wyjątkowo szybkim rozwojem.
I być może właśnie dlatego to taka dobra firma.